WSPOMNIENIE O AKOWSKIM OPŁATKU SPRZED 25 LAT.

Tegoroczny opłatek Okręgu Pomorskiego odbędzie się 30 grudnia w sali konferencyjnej Urzędu Miasta Sopot. Zamiar udziału w naszym opłatku zapowiedziało wielu znakomitych gości. Obawiam się jednak o frekwencję weteranów AK, bo choć wszystkim nam miło byłoby się spotkać, to wiek i choroby stoją na przeszkodzie. Miejmy jednak nadzieję na spotkanie w licznym gronie.

Przeglądając domowe archiwum natknąłem się na jakże optymistyczną relację z akowskiego opłatka wcześniejszego o równe 25 lat. Archiwum Pomorskie AK pod przewodnictwem prof. Elżbiety Zawackiej, cichociemnej Zo zorganizowało w dniu 30 grudnia 1990 r. w Toruniu największe chyba spotkanie akowców z kilku ówczesnych pomorskich województw, liczące ponad 200 osób.

Wspominam ten dzień, gdyż wtedy właśnie prof. Elżbieta Zawacka powierzyła mi zebranie informacji i dokumentacji o losach wojennych ludzi zamieszkałych we wsiach otaczających zimowy obóz partyzancki akowskiego zgrupowania Jedliny 102 z przełomu lat 1944/45.

Obóz ten, położony około 20 km na wschód od Tucholi, mieścił się w tej samej połaci Borów co nabyta w 1976 roku przeze i żonę leśna zagroda, a prawie wszyscy nasi sąsiedzi ze wsi Zalesie i osad pobliskich uczestniczyli w strukturach konspiracyjnych zaopatrujących Jedliny 102 i prowadzących rozpoznanie działań niemieckich. Zanim Archiwum Pomorskie powierzyło mi zbieranie informacji o podziemiu akowskim na Pomorzu nie doceniałem jego skali i znaczenia. Na tle działań mojego macierzystego 77 pułku AK, liczącego ponad 5.000 żołnierzy pod bronią, tutejsze kilkudziesięcioosobowe oddziały wydawały mi się niezbyt znaczące. Teraz widzę jak ważnym było pobudzenie do konspiracyjnej walki z okupantem większości Pomorzan.

29 listopada 2015 r. Wiesław Gierłowski

 

 

  WSTECZ